Jestem mamą trójki dzieci – wszystkie karmione piersią. Z tego względu mam spore doświadczenie z produktami na bolesne i poranione brodawki. Najmłodszy syn Ryszard ma obecnie 14 miesięcy. Nie uznaje smoczka ani butelki, z tego względu w czasie chorób i ząbkowania spędza przy piersi długie godziny. Niestety wiąże się to z tym, że mimo długiego stażu problem bolesnych i pogryzionych brodawek jest wciąż aktualny. Państwa produkt zdaje egzamin w takich sytuacjach – łagodzi podrażnienie, nawilża i koi. Dzięki słoiczkowi jest łatwy w użyciu, w temperaturze pokojowej ma konsystencję łatwą do nabrania i rozprowadzenia. Dobrze się wchłania, nie zaobserwowałam, by widocznie plamił ubrania. Zapach jest specyficzny, ale delikatny. Brak konieczności zmywania pozwala na spokojne użycie w każdej sytuacji, a zapach/smak nie wpływa na dziecko (nie odmówiło ono piersi nawet bezpośrednio po smarowaniu). Myślę, że jest to produkt godny uwagi! Źródło: Kwartalnik Laktacyjny III 2017
Dominika
Czy łagodzi ból uszkodzonych w wyniku porodu mięśni krocza, zmniejsza obrzęki, hamuje krwawienie, niestety nie mogę potwierdzić, ponieważ nie miałam możliwości sprawdzić. ;-) Wspomaga regenerację – z tym mogę się zgodzić, ponieważ miałam incydent pieczenia i swędzenia okolicy pochwy akurat w momencie, kiedy zaczęłam stosować spray. Zauważyłam złagodzenie i ustanie dolegliwości. Źródło: Kwartalnik Laktacyjny III 2017
Renata
Krem do pielęgnacji sutków. Na początku stosowałam krem po każdym karmieniu, że względu na silnie podrażnienie brodawek. Już po kilku dniach czułam wyraźną poprawę i dyskomfort przy początku karmienia był coraz mniejszy, a po tygodniu praktycznie nieodczuwalny. Krem stosuję teraz dwa razy dziennie. Preparat jest bardzo wydajny, mimo częstego stosowania produktu jest w opakowaniu jeszcze bardzo dużo. Krem ma bardzo lekką konsystencję, szybko się wchłania, a co dla mnie było najistotniejsze, nie zostawia śladów na bieliźnie i nie musi być zmywany z piersi przed karmieniem, co w przypadku innych specyfików, które stosowałam, było bardzo uciążliwe. Dodatkowym atutem jest skład kremu – naturalne składniki, fakt, że nie stosuje na delikatną skórę sutków preparatów pełnych chemii, to dla mnie duży plus. Nie przekonuje mnie jedynie zapach kremu – nie przeszkadza on dziecku, nie jest wyczuwalny przez otoczenie, ogólnie nie śmierdzi, ale oczekiwałam przyjemnego delikatnego zapachu. Podsumowując – z preparatu jestem bardzo zadowolona, serdecznie polecam. Źródło: Kwartalnik Laktacyjny III 2017
Magda
Testowałam ochronny krem pod pieluszkę Motherlove przez tydzień i już po kilku użyciach widziałam znaczną poprawę wyglądu skóry u mojego Maluszka. Krem świetnie niweluje zaczerwienienia w okolicach pupy i pachwin. Jego zdecydowaną zaletą jest bardzo delikatny zapach i konsystencja, dzięki której krem bardzo dobrze się rozprowadza. Małym minusem kremu jest, według mnie, jego słaba wydajność. Z drugiej strony nie trzeba go używać przy każdej zmianie pieluszki, tylko w razie potrzeby, gdy pojawiają się zaczerwienienia. Źródło: Kwartalnik Laktacyjny III 2017
Dominika
Regenerujący spray do okolic intymnych. Moje dolegliwości związane są bezpośrednio z okresem połogu, podczas którego ze względu na zapalenie piersi byłam zmuszona do zażywania antybiotyku, co wiążę z późniejszą długotrwałą infekcją bakteryjną. Po wyleczeniu infekcji pozostał dyskomfort i uczucie suchości. Już po otwarciu buteleczki „Sprayu regenerującego” mogłam poczuć jego bardzo przyjemny zapach, a po pierwszym użyciu uczucie świeżości, które trwa dość długo. Dyskomfort i nieprzyjemne odczucie znika, jednak po jakimś czasie powraca. Niestety, nie znalazłam nigdzie informacji, jak często mam go stosować, więc używam go intuicyjnie, tj. po każdym pobycie w toalecie. Warto zwrócić uwagę, iż ww. spray jest bardzo wygodny w użyciu – wystarczy psiknąć i gotowe. Nie ma konieczności przyrządzania specjalnych naparów i „nasiadówek”. Spodziewam się, że brak spektakularnych efektów jest spowodowany krótkim stosowaniem (jak na razie tylko 10 dni), a środek ten będący mieszanką ziołową najprawdopodobniej wymaga dłuższego stosowania. Na pewno będę go używać nadal, czekając na całkowite ustąpienie dolegliwości. Źródło: Kwartalnik Laktacyjny III 2017
Aśka
Ja mam okazję testować krem do pielęgnacji sutków. Jestem bardzo zadowolona, skóra jest bardzo dobrze nawilżona, krem jest miękki i fantastycznie się rozprowadza. Brodawki, pomimo że są bardzo wrażliwe na dotyk, reagują na krem bardzo dobrze. Zdecydowanie kupię ten krem, kiedy tester się skończy. Dziękuję za możliwość testowania. Źródło: Kwartalnik Laktacyjny III 2017
Asia